Pasterze – umierający lodowiec, brzydki i piękny jednocześnie [foto][Austria]

Brzydota, która fascynuje

Zauważam u siebie czasem dziwny podziw dla rzeczy brzydkich… albo takich, które nie są uznawane za „obiektywnie ładne”. Dlatego właśnie kocham Stocznię Gdańską i dźwigi, fascynuje mnie krakowski kombinat, a na swoim balkonie hoduję chwasty (ciągle utrzymuję, że te suche badyle, to symbol klęski klimatycznej i mają przypominać sąsiadom o nieuchronnej katastrofie).

Dlatego też moim ulubionym punktem na Grossglockner Hochalpenstrasse (widokowej trasy wysokogórskiej, którą można przejechać samochodem) jest lodowiec Pasterze, który niczym nie przypomina krajobrazu przedstawionego na dwóch kolejnych zdjęciach.

Kiedy schodzę na Pasterze wydaje mi się, że jestem na innej planecie albo na Księżycu. Lodowiec leży w dolinie otoczonej z dwóch stron ścianami trzytysięczników.

Przypominam, że Pasterze po niemiecku czyta się pasterce, ale tak, dobrze się wam kojarzy z chłopcami od wypasu zwierząt. Nazwa Pasterze pochodzi najprawdopodobniej z języka słoweńskiego i oznacza miejsce odpowiednie do wypasu owiec. No owce na tym lodowcu by się nie najadły.

Lodowiec, który znika – kilka faktów

W 1851 roku poczyniono pierwsze pomiary Pasterze. Lodowiec miał wtedy więcej niż 11 km długości. Od tamtej pory stracił ponad połowę swojej objętości i ma teraz mniej niż 8 km. Kurczy się z prędkością około 10-20 metrów rocznie. Widać to gołym okiem i dla mnie jest to jeden z najbardziej przerażających efektów globalnego ocieplenia, jako że jestem z nim emocjonalnie związana.

Spacerowałam po Pasterze w 2011, 2016 i ostatnio, w 2019 roku i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że kiedy wrócę na trasę Grossglockner za rok, to już go tu nie zastanę. Ale Pasterze będzie istniał… niektórzy mówią, że jeszcze 30 lat, niektórzy, że 100 albo 200, ale mimo wszystko jest to dramatyczne, jako że jego historia sięga ponad 8000 lat p.n.e.

Jak dostać się na Pasterze?

  1. Kup samochód, motocykl albo rower (hulajnogi raczej nie polecam);
  2. Upewnij się, że obecnie jest między majem a listopadem. Jeżeli ten punkt nie jest spełniony, poczekaj na maj, inaczej nie dotrzesz nawet do punktu 4 tej instrukcji;
  3. Sprawdź, czy masz sprawne hamulce i wiesz co to znaczy „hamować silnikiem” (o ile twój pojazd posiada silnik), bo inaczej przyjemność z jazdy spadnie do poziomu 0;
  4. Przyjedź do Austrii i kup bilet na Grossglockner Hochalpenstrasse (warto wjechać na trasę rano, kiedy jeszcze nie ma dzikich tłumów);
  5. Dojedź do Franz Josefs Höhe i zaparkuj pojazd;
  6. Jeżeli jesteś kozakiem, idź stąd pieszo. Jeżeli nie jesteś (ja nie jestem), to kup bilet na kolejkę, która Cię zawiezie na dół. Stamtąd i tak masz ok. 1,5 h drogi.
  7. Idź! I patrz pod nogi, bo na początku jest wesoło, ścieżka wytyczona, ale potem już trochę trudniej znaleźć szlak.
  8. Napawaj się widokiem na gołe ściany gór, uważaj, żeby nie wpaść do jeziora i oddychaj czystym powietrzem.

Pytanie do was:
Jaka brzydka rzecz wam się podoba? 🙂

Przy pisaniu korzystałam z:

  1. https://wilderness-society.org/austrias-biggest-glacier-is-rapidly-disappearing-the-pasterze/
  2. https://pl.wikipedia.org/wiki/Pasterze
  3. https://www.thelocal.at/20151211/austrias-glaciers-melting-faster-than-ever

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s